Skip to main content
predictive-maintenancevibration-analysiscondition-monitoringbearings

Częstotliwości uszkodzeniowe łożysk wyjaśnione: BPFO, BPFI, BSF i FTF

Prevly Team·

Częstotliwości uszkodzeniowe łożysk wyjaśnione: BPFO, BPFI, BSF i FTF

W skrócie: Każdy defekt łożyska tocznego drga z częstotliwością wyznaczoną przez geometrię samego łożyska: BPFO, BPFI, BSF i FTF. Naucz się je odczytywać, a widmo powie Ci nie tylko, że łożysko się psuje, ale dokładnie która jego część: to różnica między dwugodzinną wymianą łożyska a nieplanowanym postojem linii.

Łożysko dokładnie wskazuje, gdzie się psuje

Zdrowe łożysko toczne generuje szerokopasmową, niewyróżniającą się sygnaturę drgań. Degradujące robi coś znacznie bardziej użytecznego: nadaje, na konkretnej i policzalnej częstotliwości, dokładną informację o tym, która jego część ulega uszkodzeniu.

To nie metafora. Gdy na bieżni zewnętrznej powstaje wykruszenie (spalling), każdy element toczny, który się po nim toczy, generuje niewielkie uderzenie, powtarzające się z ustalonym tempem wyznaczonym przez geometrię łożyska i prędkość wału. Defekt bieżni wewnętrznej uderza z innym tempem; defekt kulki lub wałeczka, z jeszcze innym; problem koszyka, znowu inaczej: cztery mechanizmy uszkodzenia, cztery przewidywalne częstotliwości, zwykle zapisywane jako BPFO, BPFI, BSF i FTF.

Nasz powiązany artykuł o prognozowaniu awarii łożysk omawia czterostopniową krzywą degradacji, do której należą te częstotliwości. Ten wchodzi głębiej: w geometrię stojącą za matematyką, w to, dlaczego sygnatury są tak trudne do zauważenia, i w to, co trzeba zrobić, by odczytywać je wiarygodnie na dużą skalę.

Cztery częstotliwości uszkodzeniowe łożyska

Każda częstotliwość uszkodzeniowa łożyska jest funkcją dwóch rzeczy: wewnętrznej geometrii łożyska i prędkości obrotowej wału. Dane wejściowe geometrii to te same cztery liczby widniejące na karcie katalogowej każdego łożyska:

  • n: liczba elementów tocznych (kulek lub wałeczków)
  • Bd: średnica elementu tocznego
  • Pd: średnica podziałowa (średnica okręgu wyznaczonego przez środki elementów tocznych)
  • θ (theta): kąt styku (0° dla typowego łożyska kulkowego zwykłego, większy dla konstrukcji skośnostykowych)

Połącz to z prędkością obrotową wału (fr, w Hz: obr./min podzielone przez 60) i otrzymasz cztery standardowe wzory:

BPFO = (n/2) × fr × [1 − (Bd/Pd) cos θ]
BPFI = (n/2) × fr × [1 + (Bd/Pd) cos θ]
BSF  = (Pd / 2Bd) × fr × [1 − (Bd/Pd)² cos² θ]
FTF  = (fr/2) × [1 − (Bd/Pd) cos θ]

Cztery wynikowe częstotliwości uszkodzeniowe, każda wskazująca inny mechanizm uszkodzenia:

  • BPFO (Ball Pass Frequency, Outer race; częstotliwość przejścia elementu tocznego, bieżnia zewnętrzna): tempo, z jakim elementy toczne uderzają w defekt na nieruchomej bieżni zewnętrznej. Defekty bieżni zewnętrznej to zdecydowanie najczęstszy tryb uszkodzenia łożyska.
  • BPFI (Ball Pass Frequency, Inner race; częstotliwość przejścia elementu tocznego, bieżnia wewnętrzna): tempo, z jakim elementy toczne uderzają w defekt na bieżni wewnętrznej, która obraca się razem z wałem. Dla tego samego łożyska zawsze wyższa niż BPFO.
  • BSF (Ball Spin Frequency; częstotliwość obrotowa elementu tocznego): tempo, z jakim element toczny obraca się wokół własnej osi, zwykle najniższa z czterech częstotliwości bazowych, w przybliżeniu 1,5–3× prędkości wału. Defekt samego elementu zwykle daje pik przy dwukrotności BSF, ponieważ na jeden obrót element uderza zarówno w bieżnię wewnętrzną, jak i zewnętrzną: dwa uderzenia na obrót.
  • FTF (Fundamental Train Frequency; podstawowa częstotliwość koszyka): częstotliwość obrotowa koszyka utrzymującego elementy toczne w pozycji. Tu ujawniają się problemy z koszykiem i smarowaniem. FTF jest zawsze podsynchroniczna, zwykle w okolicach 0,4× prędkości wału (w przybliżeniu 0,35–0,45× w większości standardowych konstrukcji).

Rzadko będziesz liczyć to ręcznie: producenci łożysk publikują tabele częstotliwości uszkodzeniowych, a oprogramowanie do analizy drgań wylicza je z numeru modelu łożyska i prędkości wału. Ale kształt wzoru ma znaczenie: wszystkie cztery skalują się liniowo z prędkością wału, a dwie z nich (BPFO i BPFI) skalują się też z liczbą elementów tocznych (BSF i FTF zależą za to od stosunku średnicy kulki do średnicy podziałowej). Dwie praktyczne reguły kciuka sprawdzają się dobrze dla standardowych łożysk kulkowych: BPFO ≈ 0,4 × n × prędkość wału, a BPFI ≈ 0,6 × n × prędkość wału, trafne z dokładnością do kilku procent, choć nigdy nie zastępują wartości podanej przez producenta w raporcie, na podstawie którego zamierzasz działać.

Przykład obliczeniowy. Oto konkretny przypadek: łożysko kulkowe zwykłe SKF 6205 (9 elementów tocznych, średnica kulki 7.94 mm, średnica podziałowa 38.5 mm, kąt styku 0°, więc cos θ = 1 i wypada z równania) w silniku pracującym przy 1800 obr./min, czyli 30 Hz prędkości wału.

| Częstotliwość | Obliczenie | Wynik | |---|---|---| | BPFO | (9/2) × 30 × [1 − (7.94/38.5)] | ≈ 107 Hz | | BPFI | (9/2) × 30 × [1 + (7.94/38.5)] | ≈ 163 Hz | | BSF | (38.5 / (2×7.94)) × 30 × [1 − (7.94/38.5)²] | ≈ 70 Hz (energia defektu przy ≈ 140 Hz, tj. 2×BSF) | | FTF | (30/2) × [1 − (7.94/38.5)] | ≈ 11.9 Hz |

Warto znać dwie kontrole spójności, ponieważ pozwalają wyłapać błędnie wpisany numer łożyska, zanim będzie kosztować Cię błędną diagnozę: BPFO + BPFI zawsze równa się n × prędkość wału (107 + 163 = 270, a 9 × 30 = 270), a FTF × n zawsze równa się BPFO (11.9 × 9 ≈ 107). Jeśli te wartości się nie zgadzają, patrzysz na geometrię niewłaściwego łożyska.

Dlaczego te sygnatury są ukryte

Wiedza, że częstotliwość uszkodzeniowa istnieje, nie oznacza, że da się ją zobaczyć. W surowym, bezpośrednim widmie drgań defekt łożyska w drugim etapie to niewielka ilość energii przy jednej konkretnej częstotliwości, leżąca na tym samym wykresie co wszystko inne, co robi maszyna, a to wszystko inne jest zwykle znacznie większe.

Prędkość obrotowa (1×) i jej harmoniczne dominują niemal w każdym przemysłowym widmie drgań: resztkowe niewyważenie, odrobina błędu współosiowości, lekko wygięty wał. Te piki są często dziesięć lub sto razy większe niż wczesny defekt łożyska. Surowe FFT wykreślone w skali liniowej może sprawić, że realny, rosnący pik BPFO stanie się praktycznie niewidoczny obok energii przy 1× i 2× prędkości obrotowej.

Pod tym pierwszym problemem kryje się drugi: rzeczywiste zdarzenie mechaniczne (uderzenie elementu tocznego w wykruszenie) to niezwykle krótki, ostry impuls. Ten impuls nie „dzwoni" na samej częstotliwości uszkodzeniowej; pobudza własne częstotliwości rezonansowe zespołu łożyska i oprawy, zwykle daleko w zakresie kHz. We wczesnym stadium objawia się to jako subtelne, szerokopasmowe wybrzuszenie, czasem nazywane „stogiem siana" (haystack), podwyższonej energii wokół tego pasma rezonansowego, zanim jakakolwiek pojedyncza linia częstotliwości uszkodzeniowej stanie się na tyle czysta, by dało się ją odczytać samodzielnie.

Dokładnie ten problem ma rozwiązywać analiza obwiedni, nazywana też demodulacją lub obwiedniowaniem wysokoczęstotliwościowym (high-frequency enveloping). Technika ta filtruje sygnał pasmowo wokół pobudzonego pasma rezonansowego, wyodrębnia obwiednię tej wysokoczęstotliwościowej energii i wykonuje FFT na samej obwiedni, oddzielając niskoczęstotliwościowe tempo uderzeń od wysokoczęstotliwościowego „dzwonienia", które te uderzenia wzbudzają. W efekcie powstaje czyste, niskoczęstotliwościowe widmo, w którym BPFO, BPFI, BSF i FTF wyraźnie odznaczają się na niemal cichym tle, ponieważ gładkie drgania przy prędkości obrotowej niemal nic nie wnoszą w tym paśmie wysokoczęstotliwościowym. Nasz elementarz analizy drgań omawia szerszy zestaw wskaźników, na którym to się opiera.

Jak odczytywać je w widmie

Znalezienie właściwej częstotliwości to dopiero pierwszy krok. To, jak wygląda otoczenie piku, mówi tyle samo, co jego amplituda, ponieważ BPFO, BPFI i BSF psują się każde inaczej, a widmo to pokazuje.

Defekty bieżni zewnętrznej (BPFO) dają najczystszą sygnaturę. Bieżnia zewnętrzna jest nieruchoma, a na większości maszyn kierunek obciążenia jest stały, więc defekt na niej znajduje się w stałym położeniu względem strefy obciążenia: każde uderzenie ma z grubsza taką samą intensywność. Rezultatem jest ostry pik przy BPFO i jego harmonicznych, bez istotnych wstęg bocznych. Nieco wbrew intuicji, sprawia to, że defekty bieżni zewnętrznej są najłatwiejsze z całej czwórki do wykrycia i potwierdzenia.

Defekty bieżni wewnętrznej (BPFI) są modulowane amplitudowo. Bieżnia wewnętrzna obraca się razem z wałem, więc defekt na niej wchodzi w strefę obciążenia i z niej wychodzi raz na obrót: silne uderzenie pod obciążeniem, słabe poza nim. Ta modulacja generuje wstęgi boczne: mniejsze piki rozmieszczone dokładnie w odstępach ±1× prędkości obrotowej po obu stronach BPFI i jego harmonicznych. Kilka równomiernie rozstawionych wstęg bocznych wokół piku centralnego, czasem nazywane „płotem sztachetowym" (picket fence), to niemal sygnatura charakterystyczna specyficznie dla uszkodzenia bieżni wewnętrznej.

Defekty elementów tocznych (BSF) przechodzą to samo, ale w innym tempie. Uszkodzona kulka lub wałeczek porusza się wokół łożyska razem z koszykiem, wchodząc w strefę obciążenia i z niej wychodząc raz na obrót koszyka. Tak więc defekt kulki (zwykle dominujący przy 2×BSF) niesie wstęgi boczne rozstawione w odstępach FTF, a nie prędkości obrotowej. To właśnie ten odstęp odróżnia uszkodzenie elementu tocznego od uszkodzenia bieżni wewnętrznej, gdy oba piki wypadają blisko siebie.

FTF pełni podwójną funkcję. Jako samodzielny pik, rosnąca wartość FTF wskazuje na problem z koszykiem lub smarowaniem, inny tryb uszkodzenia niż wżery na bieżni. Jako odstęp między wstęgami bocznymi, jest miarą pozwalającą prawidłowo odczytać defekt z rodziny BSF.

Logika diagnostyczna: znajdź pik, dopasuj go do jednej z czterech częstotliwości, a następnie odczytaj wstęgi boczne (lub ich brak), by potwierdzić, który mechanizm faktycznie za to odpowiada.

Dlaczego to się nie skaluje ręcznie

Powyższa matematyka jest dokładna, ale nie jest uniwersalna: każdy model łożyska ma własne n, Bd, Pd i θ, a każdy zasób ma własną prędkość wału. Pompa i wentylator oddalone o dziesięć metrów, z różnymi numerami katalogowymi łożysk, mają cztery różne zestawy częstotliwości do wyliczenia, a jeśli którekolwiek z nich jest napędzane falownikiem (VFD), prędkość wału się zmienia, pociągając za sobą interesujące nas częstotliwości.

Zrób to poprawnie dla jednego łożyska, raz, i sprawa jest rozwiązana. Zrób to dla 200 łożysk, co tydzień, uruchamiając analizę obwiedni i odczytując wstęgi boczne dla każdego z nich, a staje się to problemem kadrowym, a nie rozwiązanym zagadnieniem. Większość zakładów nie dysponuje tyloma godzinami pracy analityka, a te, które dysponują, wolałyby przeznaczyć je na badanie realnego wykrycia niż na przesiewowe sprawdzanie maszyn, które wciąż są zdrowe.

To dokładnie ten rodzaj wąskiego, powtarzalnego zadania opartego na rozpoznawaniu wzorców, do którego dobrze nadaje się uczenie maszynowe. Model, który przyjmuje surowe szeregi czasowe z wielu czujników, nie potrzebuje człowieka do wcześniejszego wyliczenia częstotliwości uszkodzeniowych łożyska ani do ręcznej demodulacji: uczy się, jak wygląda normalna sygnatura drgań, temperatury i prądu tego konkretnego łożyska, i sygnalizuje moment, w którym rzeczywistość zaczyna od niej odbiegać, na każdym zasobie, w sposób ciągły. Rola analityka przesuwa się z rutynowego przeglądania w większości zdrowych widm na potwierdzanie garstki tych, które model faktycznie oznaczył.

Jak to wygląda z Prevly

Prevly nie wymaga od Twojego zespołu uruchamiania analizy obwiedni na każdym zasobie co tydzień. Obserwuje w sposób ciągły i informuje, gdy coś się zmienia:

  • Ingestia tylko do odczytu. Prevly Edge łączy się z Twoimi istniejącymi czujnikami drgań, temperatury i prądu przez OPC-UA w trybie tylko do odczytu, domyślnie on-premise: bez nowego sprzętu, bez zapisów zwrotnych do Twoich PLC.
  • Wyuczona linia bazowa dla każdego zasobu. Model wykrywania anomalii oparty na autoenkoderze LSTM, kalibrowany konforemnie na podstawie historii pracy każdej maszyny, uczy się, co jest normalne dla tego konkretnego łożyska przy tej konkretnej prędkości i obciążeniu, i sygnalizuje wzrost błędu rekonstrukcji na długo zanim zadziałałby ogólny próg drgań.
  • Uzasadniony szacunek czasu, a nie zgadywanie. Gdy degradacja zostanie wykryta, model pozostałego czasu pracy (RUL) Prevly (LightGBM z SHAP, zwalidowany na rzeczywistych danych NASA C-MAPSS) zwraca konforemny przedział predykcyjny: zakres, wokół którego można zaplanować okno postoju, a nie pojedynczą liczbę o pozornej precyzji.
  • Każdy alarm pokazuje tok rozumowania. Atrybucja (Integrated Gradients dla modeli głębokich, SHAP dla modelu RUL) wskazuje dokładnie, które czujniki napędziły wykrycie, dzięki czemu Twój analityk może zweryfikować wzorzec, zamiast ufać wynikowi czarnej skrzynki.
  • Wykrycie staje się zleceniem roboczym. Oznaczona predykcja może utworzyć projekt zlecenia roboczego (zasób, dowody, rekomendowane działanie) bezpośrednio obok Twojego istniejącego systemu CMMS.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest BPFO? BPFO (Ball Pass Frequency, Outer race; częstotliwość przejścia elementu tocznego przez bieżnię zewnętrzną) to tempo, z jakim elementy toczne uderzają w defekt na nieruchomej bieżni zewnętrznej łożyska. Ponieważ zarówno bieżnia zewnętrzna, jak i strefa obciążenia są stałe, uderzenia BPFO są konsekwentnie silne, dając czysty pik widmowy bez istotnych wstęg bocznych, zwykle najłatwiejszą do wykrycia częstotliwość uszkodzeniową.

Jak oblicza się częstotliwości uszkodzeniowe łożysk? Na podstawie geometrii łożyska (liczby elementów tocznych, średnicy kulki, średnicy podziałowej i kąta styku) w połączeniu z prędkością wału, korzystając ze standardowych wzorów BPFO/BPFI/BSF/FTF. W praktyce większość analityków pobiera te wartości z tabeli producenta łożyska lub z oprogramowania do analizy drgań, zamiast obliczać je ręcznie dla każdego zasobu.

Dlaczego defekty bieżni wewnętrznej dają wstęgi boczne? Ponieważ bieżnia wewnętrzna obraca się razem z wałem, defekt na niej wchodzi w strefę obciążenia i z niej wychodzi raz na obrót: uderzenie jest silne pod obciążeniem, słabe poza nim. Ta modulacja amplitudy zachodząca raz na obrót generuje wstęgi boczne rozstawione dokładnie w odstępach równych prędkości obrotowej po obu stronach BPFI i jego harmonicznych.

Czy potrzebna jest analiza obwiedni? Dla defektów bieżni wewnętrznej i elementów tocznych: zasadniczo tak, ponieważ zmodulowana energia uderzeń znajduje się w wysokoczęstotliwościowym paśmie rezonansowym, którego surowe widmo prędkości nie pokaże wyraźnie. Defekty bieżni zewnętrznej bywają widoczne i bez niej, ale analiza obwiedni (demodulacja) pozostaje standardową praktyką pozwalającą wiarygodnie wykryć każdy defekt łożyska na wczesnym etapie.

Zobacz częstotliwości uszkodzeniowe swoich łożysk

Nie potrzebujesz certyfikowanego analityka ręcznie przesiewającego każdy zasób, by skorzystać z tego słownika diagnostycznego. Prevly obserwuje surowy sygnał w sposób ciągły, sygnalizuje moment, w którym łożysko zaczyna odbiegać od swojej normy, i pokazuje dokładnie, które czujniki drgnęły.

Poproś o demo Prevly i zobacz, co Twoje łożyska już teraz nadają.

Powiązane artykuły: Prognozowanie awarii łożysk: tygodnie ostrzeżenia z danych drganiowych · Pierwsze kroki z analizą drgań · Dlaczego alarmy progowe pomijają 60% awarii · Predykcja czasu pracy do awarii (RUL): wyjaśnienie · MTBF a MTTR: wyjaśnienie